© 2020 Marcel Marcin Marczuk

Sztuka to nie ładny obrazek, pomnik czy inny twór. Sztuka to idea, która przesuwa granice tego, co możliwe. Jej wartości nie da się zmierzyć w cenie za sztukę, ale w ilości ludzi, których porusza.

Nadrzędna wartością wszystkich moich działań jest miłość. Za nią idę w bój i się nie boję. Ty też się nie bój.

Artysta multidyscyplinarny: malarz, projektant graficzny, ilustrator, pisarz, filmowiec, fotograf, performer. Człowiek o wielu talentach. Założyciel artystycznej grupy desantowej MIŁOŚĆ, oraz studia kreatywnego Space Monkeys. Odpowiedzialny za identyfikacje wizualne wielu marek i instytucji publicznych na rynku polskim. Były architekt wnętrz, dziennikarz, zastępca redaktora naczelnego czasopisma Zupełnie Inny Świat. Obecnie żyje i tworzy w Warszawie. Jego prace można oglądać na wystawach indywidualnych oraz zbiorowych. Kolaboruje z brandami, wprowadza w życie ciekawe idee. Z podejścia filozof, z natury praktyk. Artysta Marcel.

Bio

Urodził się w 1984 w Białymstoku. Uczęszczał do VII LO, do klasy o profilu plastycznym. W 2007 roku ukończył studia spektakularna obroną, uzyskując tytuł inżyniera Architekta Wnętrz. Pracował w zawodzie przez 2 lata w jednych z najlepszych pracowni w Warszawie. W 2009 roku zmienił swoją ścieżkę zawodową aby podążać w kierunku sztuki. Zafascynowany grafiką komputerową rozpoczął karierę w tym zawodzie. Przez 5 lat pracował jako freelancer. W tym czasie został zastępcą redaktora naczelnego oraz dyrektorem artystycznym czasopisma „Zupełnie Inny Świat”, gdzie do 2015r. tworzył wszystkie materiały graficzne i filmowe związane z czasopismem i jego promocją. Z bagażem doświadczenia w 2014 roku założył studio kreatywne Space Monkeys gdzie tworzył logotypy, identyfikacje wizualne, strony internetowe, animacje, reżyserował i edytował filmy, układał strategie i doradzał różnym markom. Odniósł wiele sukcesów w branży. Projektował między innymi dla Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Centralnego Instytutu Ochrony Pracy, tworzył wideo dla Carlsberg Polska, jest odpowiedzialny za rebranding marki Puff Buff będącej ikoną polskiego designu i mającej swoje miejsce na stałej ekspozycji w Muzeum Narodowym w Warszawie. Cały ten czas działał twórczo, rozwijał się artystycznie, kształtował jako człowiek. Pod koniec 2019 r. zamknął studio aby poświęcić resztę życia szeroko pojętej sztuce. Obecnie żyje i tworzy dla miłości, z miłości i w miłości. Mieszka w Warszawie. Niedawno został partnerem inicjatywy Polish Art Now gdzie z Michałem Borowikiem, cenionym kolekcjonerem sztuki, wspomagają artystów polskich, (pierwotnie w czasach kwarantanny z powodu Covid-19, a obecnie już tylko z miłości do sztuki). Współpracuje z polskimi i zagranicznymi markami przy projektach komercyjnych i artystycznych.

Pola działania

  • Design
  • Malarstwo
  • Ilustracja
  • Fotografia
  • Film
  • Instalacja
  • Wizualizacje do muzyki
  • Perfrmance

Wystawy

2020

18.03 – Chaos jest w porządku

Miejsce: Nadwiślański Świt, Warszawa

Wystawa indywidualna, malarstwo.

ODWOŁANA Z POWODU COVID-19

9.03 – OKK Design 

Miejsce: Mysia 3

Wystawa indywidualna, malarstwo, zapowiedź wystawy Chaos jest w porządku.

2019

Hennessy Very Special WKND

Miejsce: Hala Koszyki, Warszawa

Wystawa zbiorowa, malarstwo digitalne, prace zebrane.

Medytacje

Miejsce: Bez Słowa, Warszawa

Wystawa indywidualna, malarstwo, cykl

2014

Pocztówki ze snów  

Miejsce: Hłodna 25, Warszawa 

Wystawa zbiorowa, malarstwo, prace zebrane.

2007

Wystawa  artystów wydziału Architektury

Miejsce: Wydział Architektury Wnętrz, Białystok

Wystawa zbiorowa, malarstwo akrylowe.

2003

Ciało – JA  

Miejsce: Białostocki Ośrodek Kultury

Wystawa zbiorowa, malarstwo olejne na płótnie.

Współpracowałem z:

Nagrody

2019

Create As Us

Wyróżnienie w konkursie na ilustrację o temacie „Technologia”

Hennessy Very Special WKND

Zostałem jednym z czterech laureatów konkursu portfolio i faworytem na wystawie w Hali Koszyki w Warszawie.

Płótno to nie przedmiot to stan umysłu.

 

Kiedy myślę o tym, co jest sztuką myślę o sobie, że ja nią jestem. Tworzę siebie, moje życie to płótno wiszące na ścianie czasoprzestrzeni, obraz w wiecznym procesie. Dla mnie w sztuce nie chodzi o to aby ją tworzyć tylko aby się nią stać, i być, i jestem. Codziennie na pełen etat. Tego pędzla nigdy nie odkładam, tej weny nigdy nie tracę, ten performance wiecznie trwa. Wszystko staje się płótnem, placem zabaw dla zuchwałych, dla tych którzy się nie boją popełnić te wszystkie błędy aby zbudować te obłędne doświadczenia wywołujące niebywałe uczucia, prowokujące myśli niedopomyślenia. Ten duch, który przenika wszystko, wieczna kreacja, Genesis cały czas trwa, a to wszystko to nieustającą modlitwa do jedynego Boga, do siebie, o deszcz aby wraz z nim przyjąć chrzest i narodzić się do życia. Wiecznego. Amen.

Marcel to nie jest moje prawdziwe imię. To nazwa z domu, od rodziców, od mamy. Jakoś tak zaraz po chorobie. Dwanaście lat na karku i nagle Marcel to, Marcel tamto. To jakby nadane przez rodziców drugie imię. Nowa tożsamość. O krok od śmierci wprost w ponowne narodziny. Dziś Marcin brzmi już nieco obco. Ale przecież to ja. Marcin Marczuk napisane w dowodzie, ale na co dzień jestem Marcelem. Sobą. Naturalnie jest być Marcelem. Lubię typa. Lecimy sobą przez kosmos na wielkiej wirującej planecie podążając za słońcem. Czarne dziury na środku naszych oczu zasysają światło na końcu tunelu. Tak to widzimy. Rzeczywistość płynąca falami form. Prosto do naszych oczu. Do naszych serc. Czujesz? 

szpak PNG black